BLOG BESTDRIVE

Najtańsze zamienniki oryginalnych reflektorów miewają przyzwoitą jakość, jednak zdarza się i tak, że są istotnie gorsze od fabrycznych części. Czym się różnią?

 

Pierwsza, dla wielu najistotniejsza różnica pomiędzy zamiennikami a oryginalnymi reflektorami to cena: jest ona niższa o kilkanaście-kilkadziesiąt procent w przypadku zamienników. Na tym etapie warto jednak poczynić zastrzeżenie: mówimy o tanich zamiennikach, a nie o częściach wyprodukowanych przez tego samego producenta, który dostarcza części do fabryki samochodów, lecz sprzedaje je także poza siecią dilerską producenta aut. Ceny tych części nie odbiegają bowiem tak bardzo od cen w sklepach dilerskich, podobnie jak ich jakość, która jest zbliżona albo identyczna do „oryginału”.

Tanie zamienniki reflektorów mogą, ale wcale nie muszą wizualnie odbiegać na niekorzyść od części fabrycznych. Oczywiście, najczęściej są minimalnie różnice i to jest istotna wada: jeśli wymieniamy jeden reflektor, będzie niemal na pewno widać, że nie pochodzi on z tego samego kompletu, co ten drugi. Zdarza się, że dalece niedoskonała jest optyka klosza reflektorów, jednak na oko nie sposób tego ocenić. Można najwyżej stwierdzić: jest troszkę inny niż oryginał.

Wyraźniejsze różnice dotyczą części wewnętrznych reflektorów. Zdarza się, że np. odbłyśnik, który w fabrycznej lampie jest niemal idealnie gładki i błyszczący, w zamienniku jest wyraźnie chropowaty, zaś w odblaskowej powłoce widać liczne wtrącenia. Ma się rozumieć, nie pozostaje to bez wpływu na działanie takiej lampy.

Najgorzej jednak bywa z... mechaniką tanich reflektorów. To nie żart! O ile bowiem zewnętrzne części, przynajmniej póki nowe, są z reguły ładne, to już elementy mechaniczne mają bardzo często po pierwsze, inna konstrukcję niż w lampach oryginalnych, a po drugie, bywają zbudowane z plastiku marnej jakości, np. kruchego, podatnego na uszkodzenia mechaniczne. Zdarza się, że lampy po zamontowaniu zwyczajnie nie da się ustawić i w rezultacie nie nadaje się ona do użytku. Nie ma w tym jednak żadnej reguły: jeden model lampy w wykonaniu firmy X jest bardzo przyzwoity, a inny bardzo zły jakościowo. W przypadku firmy Y może być odwrotnie, choć najczęściej lampy, które mają prostą konstrukcję, łatwiej jest odwzorować i wówczas zamienniki mają akceptowalną jakość, a lampy skomplikowane konstrukcyjnie (np. wyposażone w trudny do wyprodukowania odbłyśnik) jako zamienniki są słabe.

Czasem zdarza się, że ustawienie lampy jest możliwe, wizualnie nieznacznie różni się ona od oryginału, lecz tylko świeci gorzej. Bywa, że użytkownik od razu to zauważa i mu to przeszkadza, a bywa i tak, że tylko ma niewyraźne wrażenie, że nowe reflektory są gorsze, jednak nie ma co do tego pewności.

Znacznie mniejsze ryzyko wiąże się z zamiennikami lamp tylnych czy kierunkowskazów: są, bo są, świecą najczęściej wystarczająco dobrze, częściej niż w przypadku reflektorów głównych zdarza się także, że wyglądają niewiele lub wcale nie gorzej niż oryginały. Niestety, także w przypadku tych części nie ma reguły odnośnie ich jakości.

Jaki z tego wniosek? Najlepszy wybór stanowią reflektory oryginalne lub wyprodukowane przez tego samego producenta, który dostarcza części na pierwszy montaż. Owszem, i te da się odróżnić, z reguły na obudowie nie mają logo producenta samochodu, ale zwykle to jedyna różnica, niewidoczna z zewnątrz i nie mająca żadnego wpływu na działanie reflektorów. Wybór zamienników reflektorów to zawsze ryzyko: jeśli nie da się ich ustawić, można je reklamować, wówczas tracimy tylko czas. Bywa jednak, że pogarsza się, choćby  nieznacznie, nasze bezpieczeństwo podczas jazdy, ale nie jest to łatwe do wychwycenia „na oko”.

 

Komentarze

Obecnie nie ma komentarzy. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

Komentarze:

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszy.