BLOG BESTDRIVE

Po awarii alternatora – w zależności od rodzaju silnika i zastosowanych w aucie elementów wyposażenia elektrycznego – można przejechać od kilkunastu do kilkudziesięciu km; czasem jazda jest możliwa na dłuższym dystansie, ale brakuje energii elektrycznej na ponowne uruchomienie silnika. Jak to się naprawia?

 

Wbrew dość powszechnemu przekonaniu o tym, że doszło do usterki alternatora produkującego w aucie energie elektryczną, nie zawsze kierowca jest informowany kontrolką „ładowania”. Są takie usterki alternatora, które nie wywołują zaświecenia się kontrolki podczas jazdy pomimo całkowitego braku ładowania, a jedynie np. powodują, że wszystkie kontrolki po włączeniu zapłonu na chwilę rozżarzają się i od razu gasną niezależnie od tego, czy uruchomimy silnik, czy też nie. Dochodzi do tego np. w wyniku przerwania obwodu wywołanego usterką regulatora napięcia, czasem zespołu prostowniczego alternatora – wtedy kontrolka ładowania nie świeci się podczas jazdy, choć ładowania brak. 

Jak to się naprawia? To zależy od tego, co jest przyczyną usterki i jaki jest w danym aucie dostęp do alternatora. Najczęściej regulator napięcia wraz ze szczotkami jest elementem przykręconym do obudowy alternatora i jeśli tylko położenie alternatora pozwala na manipulowanie przy nim, mniej lub bardziej „na macanego” daje się wymontować regulator napięcia i zamontować nowy, co trwa od kilku do kilkunasto minut – to rzecz dość prosta, właściwie każdy mógłby zrobić to samodzielnie, gdyby tylko miał nowy pasujący regulator i wiedział, gdzie go szukać w aucie. Niestety, już mostek prostowniczy to rzecz, do wymiany której konieczne jest wymontowanie alternatora z auta i jego rozebranie. Może zepsuć się także uzwojenie wirnika, może pęknąć obudowa (częsta przypadłość niektórych Fiatów i w ogóle aut, w których alternator położony jest nisko, a brakuje dolnej osłony silnika, co naraża alternator na zachlapanie. W takim przypadku wymieniamy alternator.

Czy koniecznie trzeba kupować nowy markowy alternator? Niekoniecznie. Stary alternator można poddać regeneracji albo po prostu wymienić na regenerowany – to wszystko jedno. Regeneracja co do zasady polega na wypiaskowaniu i pomalowaniu obudowy (wygląda więc ona jak nowa), wymianie łożysk i wszystkich zepsutych elementów, w niektórych wypadkach można wprowadzić drobne modyfikacje redukujące ryzyko powstania usterek w przyszłości. Jaka jest trwałość i niezawodność regenerowanego alternatora? Różna – dokładnie taka, jak w przypadku tzw. markowych części, które w przypadku alternatorów i tak często są... regenerowane. Wyremontowany alternator może służyć bezawaryjnie do końca życia samochodu, ale może też zepsuć się po kilku miesiącach – nie ma tu żadnej reguły. W razie usterki podlega on gwarancji tak jak nowy, główny kłopot to dostarczenie zepsutego auta do serwisu. Podstawowa różnica pomiędzy markowymi a dobrze zregenerowanymi rzemieślniczo alternatorami to cena – możesz zapłacić 400 zł i 1400 zł – jak uważasz (zależy to oczywiście także od modelu alternatora). Naprawa auta niezależnie od rodzaju użytych części trwa tyle samo – najczęściej serwis, który odbiera zepsuty alternator, może od razu w jego miejsce wydać naprawiony, czy zaś będziemy mieli pod maską swój alternator czy „obcy” – z technicznego punktu widzenia to wszystko jedno.

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Komentarze:

bardzo pomocny artykuł iu ciekawy gratulacje

dodany przez wlodzimierz florkowski, 22-08-2017 16:26:58