BLOG BESTDRIVE

Prawidłowe ciśnienie w oponach to jedna z podstawowych kwestii w kontekście trwałości opon. Ale nawet nieznacznie obniżone ciśnienie w oponach ma swoje konsekwencje – wpływa m.in. na zachowanie auta na drodze.

Ciśnienie w oponach może naturalnie spadać w tempie 0,1-0,2 bara na miesiąc, przy czym zimą, gdy zdarzają się głębokie spadki temperatury, ciśnienie w kołach może w krótkim czasie spaść bardziej. Ma to istotny wpływ na zachowanie auta, choć niektóre parametry trakcyjne nie ulegają pogorszeniu, co może osłabiać czujność kierowcy. Oczywiście nie mówimy o sytuacji, gdy ciśnienie w kołach czy też w jednym z kół naszego auta spada z 2 do 1 bara – bo wtedy wszystkie parametry trakcyjne auta „siadają”. Mówimy o niedoborze ciśnienia rzędu 0,2-0,3 bara – czyli takim, jakie zdarza się często, zwłaszcza zimą. Z doświadczenia wiem, że nawet ponad połowa aut ma niewłaściwe ciśnienie w oponach, prawidłowe ciśnienie spotyka się najczęściej w samochodach, które niedawno były u wulkanizatora np. w celu wymiany opon.

To, co nie ulega pogorszeniu, gdy spada ciśnienie w oponach (spadek rzędu 0,2-0,3 bara), to komfort jazdy. Komfort tłumienia może nawet wzrosnąć, co wynika z tego, że niedopompowana opona jest mniej sztywna, a przecież ogumienie ma ogromny wpływ na komfort resorowania.

Nie ulega także wydłużeniu droga hamowania (wciąż mówimy o stosunkowo niewielkim niedoborze ciśnienia) – i to niemal niezależnie od nawierzchni. I to właściwie jedyne dobre wiadomości związane z niedopompowaniem kół.

To może wydać się dziwne, ale wynika z fizyki: niedopompowana opona jest bardziej wrażliwa na aquaplaning, a zatem w deszczu gwałtownie wzrasta ryzyko utraty przyczepności i to nawet w czasie jazdy na wprost. Dalej: niedopompowana opona jest mniej sztywna, a zatem samochód mniej precyzyjnie i z opóźnieniem reaguje na skręt kierownicy, ma tendencję do bujania się na zakrętach, czego najbardziej można doświadczyć, próbując gwałtownie ominąć przeszkodę, np. przedmiot leżący na jezdni, im szybciej jedziemy, tym większy może być z tym problem. Przy dużym niedoborze ciśnienia w oponach i dobrej przyczepności może to nawet skończyć się „zdjęciem” opony z obręczy albo utratą panowania nad samochodem.

Niedopompowane koło jest bardzo wrażliwe na uszkodzenia, zarówno na rozcięcie opony z boku jak i na przebicia kola bieżnika. Przedmioty, które nie byłyby w stanie przebić dobrze napompowanego koła, mogą z łatwością przebić koło niedopompowane.

Niedopompowane koła oznaczają wzrost oporów toczenia. Co się dzieje z energią, która ginie w zwiększonych oporach? Oczywiście zamieniana jest na ciepło. Opony grzeją się, co jest dla nich zabójcze. Dość powiedzieć, że gdyby o prawidłowej wartości ciśnienia w oponach decydowało wyłącznie dobro opon, zalecane ciśnienie byłoby wyższe niż to, które stosujemy w osobowych autach na co dzień. Producenci aut i ogumienia muszą brać jednak pod uwagę szereg czynników – prowadzenia auta, optymalną sztywność koła, komfort, wytrzymałość mechaniczną nadwozia – stąd np. zalecane ciśnienie an poziomie 2,2 albo 2,4 bara. Im większe obciążenie, tym – w większości aut – zalecane ciśnienie w oponach wyższe. Gdy ciśnienie w oponach jest mierzalnie niższe od zalecanego, opony są zagrożone. Nasze bezpieczeństwo również.

 

Komentarze

Obecnie nie ma komentarzy. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

Komentarze:

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszy.