BLOG BESTDRIVE

Silnik spala za dużo oleju albo z powodu zużycia niektórych elementów, albo z powodu znacznych zanieczyszczeń, jakie zgromadziły się w jego wnętrzu. Nie wszystkie usterki, które powodują wzrost spalania oleju, są trudne czy kosztowne w naprawie.

Dużo zresztą zależy od konkretnego silnika – różne modele mają różne słabe punkty. Najczęściej za nadmierne spalanie oleju przez silnik, pomijając taki osprzęt silnika jak turbosprężarka, odpowiadają nieszczelne pierścienie tłokowe i zużyte elementy głowicy – np. uszczelniacze zaworowe. Bywa, że jednoczesne nieprawidłowe działanie wszystkich wymienionych elementów ma swój wpływ na nadmierne zużycie oleju. Zdarza się, że silniki spalają więcej niż litr oleju na 800 km, a mimo to prawie normalnie jeżdżą. Taka eksploatacja auta jest jednak skrajnie uciążliwa, kosztowna, no i dolewanie oleju do niczego dobrego nie prowadzi – zużycie oleju stale rośnie. Warto pomyśleć o usunięciu albo przynajmniej zminimalizowaniu tych objawów.

Co do uszczelniaczy zaworowych, to najczęściej w samochodzie, który ma 8-10 lat i przejechane 200-300 tys. km, zapewne warto byłoby je wymienić, jednak z reguły, gdy już zabieramy się za głowicę, okazuje się, że wypadałoby wymienić popychacze zaworowe, a może i wałek rozrządu nie jest w idealnym stanie... to są poważne koszty. Być może da się jeszcze zaczekać, w wielu wypadkach inwestowanie 3-5 tys. zł w remont silnika zwyczajnie się nie opłaca.

W kwestii turbosprężarki: jeśli to ona jest odpowiedzialna za spalanie oleju, to nie warto zwlekać z naprawą, profesjonalna regeneracja turbosprężarki nie jest tak droga jak jeszcze parę lat temu, części są dostępne... przede wszystkim jednak nie wolno pozwolić, by turbina się rozpadła – wtedy straty robią się naprawdę duże.

Nadmierne spalanie oleju wynikające np. z nieszczelności pierścieni tłokowych, zazwyczaj nie pojawia się z dnia na dzień i jest zjawiskiem pogłębiającym się i samonapędzającym się. Im więcej oleju spala silnik, tym więcej pojawia się w nim osadów, które po pierwsze, utrudniają smarowanie, a po drugie,„sklejają” pierścienie tłokowe. Osadyi nagary robią też spory bałagan w głowicy silnika, także mogą być przyczyną spalania oleju.

Jeśli już mamy taki problem, warto zaryzykować dokładne, chemiczne wyczyszczenie silnika. Nie należy tego mylić z remontem – to żadna naprawa, w ten sposób jedynie usuwamy przyczyny nieprawidłowej pracy silnika. Natomiast operacja zwykłego płukania silnika poprzedzającego wymianę oleju potrafi niejednokrotnie sprawić, że spalanie oleju wprawdzie nie zniknie, ale wróci do rozsądnych wartości. Jeśli to zadziała, warto przy kolejnej wymianie oleju powtórzyć operację i przy okazji rozważyć zastosowanie oleju o nieco wyższej lepkości – w końcu nie mamy już wiele do stracenia (jednak zastosowanie innego oleju niż stosowany dotąd należy skonsultować z rozsądnym mechanikiem). W ten sposób, np. zamieniając olej 5W-40 np. na 5W-50 możemy dać silnikowi kolejne kilkadziesiąt tysięcy kilometrów. Koszt niewielki, a korzyści duże.

Nie zalecałbym natomiast stosowanej kiedyś metody  polegającej na zamianie oleju syntetycznego na półsyntetyczny, co rzekomo miało zapobiegać wyciekom, jakoby olej syntetyczny był szkodliwy dla starszych silników. Nic z tych rzeczy – właśnie wymieniając olej na gorszy, przyspieszamy degradację silnika. Był „syntetyk”, to ma pozostać „syntetyk”, ewentualnie można poeksperymentować z lepkością (uwaga, nie w każdym wypadku!).

 

Komentarze

Obecnie nie ma komentarzy. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

Komentarze:

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszy.

Tag: oleju