BLOG BESTDRIVE

Ceramiczne klocki hamulcowe mogą zastąpić zwykłe klocki i choć zwykle są minimalnie droższe od zwykłych, są w zasięgu większości kierowców. Ceramiczne klocki hamulcowe mają szereg zalet, ale mają też i wady. No właśnie: kto może najbardziej skorzystać, montując takie klocki?

Na początek odróżnijmy ceramiczne klocki hamulcowe, którymi można zastąpić zwykłe – oryginalne lub nieoryginalne klocki hamulcowe w zwykłych samochodach – od hamulców ceramicznych przeznaczonych do sportowych samochodów w cenie kilkunastu-kilkudziesięciu zł za komplet. Ceramiczne klocki hamulcowe przeznaczone do współpracy ze zwykłymi hamulcami kosztują zwykle mniej od standardowych klocków oryginalnych oferowanych w autoryzowanych stacjach obsługi i tylko nieco więcej od przyzwoitej jakości „zwykłych” zamienników. Ich przeznaczeniem nie jest poprawa skuteczności hamowania. Podstawowa zaleta ceramicznych klocków hamulcowych jest taka, że nie pylą, niektóre wykazują się też niezwykłą wręcz trwałością.

To bardzo frustrujące zjawisko: starannie myjesz samochód, w tym koła, nabłyszczasz opony, wyjeżdżasz do miasta i już po kilkudziesięciu hamowaniach na świeżo umytych felgach pojawia się czarny osad z pylących klocków hamulcowych oraz opiłków pochodzących z tarcz. Teoretycznie w sprzedaży są specjalne woski do felg czy też powłoki spowalniające brudzenie się obręczy, ale nie są one rewolucyjnie skuteczne. Felga się brudzi i nie ma na to rady, szczególnie dotyczy to felg na przednich kołach. Tylne koła brudzą się znacznie wolniej, ponieważ hamulce tylnej osi są znacznie mniej obciążone i wolniej się ścierają. Owszem, tył też pyli, ale na tylnych kołach bardziej widać szary pył i osad drogowy niż czarny osad z klocków. Tak naprawdę tylne koła wydają się – w porównaniu do przednich – idealnie czyste. A teraz wyobraźmy sobie taką sytuację, że hamulce nie pylą, a koła brudzą się nie szybciej niż całą reszta nadwozia. Zbyt piękne, by mogło być prawdziwe?

To możliwe – taka sytuacja ma miejsce, gdy założymy ceramiczne klocki hamulcowe, co nie wymaga żadnych przeróbek w aucie. Zakładasz i masz. Powiem więcej: jeśli zamontujesz równocześnie nowe (najzwyklejsze, byle dobrej jakości) tarcze hamulcowe i ceramiczne klocki hamulcowe, być może problem wymiany klocków pojawi się dopiero po kilkudziesięciu tysiącach kilometrów.

A teraz wady tergo rozwiązania: ceramiczne klocki hamulcowe, może nie wszystkie, ale wszystkie, z którymi miałem do czynienia, mają niższą skuteczność hamowania niż zwykłe. I bywają głośniejsze niż zwykłe klocki. Ta niższa skuteczność hamowania nie oznacza, że pojawiają się problemy z zatrzymaniem pojazdu, gdyż takie klocki – podobnie jak zwykłe, umożliwiają zablokowanie kół podczas hamowania. Tak jak przy zwykłych klockach pracuje ABS i ESP, jednak hamulec wydaje się bardziej „tępy” i pedał hamulca trzeba wciskać minimalnie mocniej niż wtedy, gdy mamy oryginalne, mocno pylące, ale jednak maksymalnie skuteczne klocki hamulcowe.

W praktyce nie jest to żaden problem dla użytkownika, który jeździ normalnie – większość nie zauważy różnicy. Gorzej, jeśli ktoś „depcze”, przyspiesza, hamuje, jeździ – jak to się mówi – sportowo. Ten może poczuć. Z pewnością poczuje to ktoś, kto wsiądzie do naszego samochodu z identycznego modelu z „ostrymi” hamulcami, gotów nawet pomyśleć, że coś jest zepsute. Niemniej przyzwyczajenie sprawia, że nie codzienny użytkownik auta nie widzi różnicy.

W sprzedaży są też klocki „prawie niepylące”, które są zrobione z mieszanki różnych materiałów, w tym ceramicznych. Pylą mniej, ale nie wcale, za to hamują prawie tak dobrze jak normalne.

Kupić, nie kupić? Niech każdy zadecyduje sam. Warto na pewno wiedzieć, że jest taka opcja.

 

Komentarze

Obecnie nie ma komentarzy. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

Komentarze:

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszy.