BLOG BESTDRIVE

Niektórzy producenci aut zastosowali w skrzyniach automatycznych olej typu „lifetime” – czyli na całe techniczne życie przekładni. Olej faktycznie może wystarczyć na całe życie automatycznej skrzyni biegów, tyle, że nie będzie to długie życie.

Olej w automatycznej skrzyni biegów smaruje i chroni przed zużyciem współpracujące ze sobą elementy mechaniczne, chłodzi przekładnię, jest wreszcie ważnym elementem hydraulicznego układu sterowania skrzyni. W miarę zużycia olej zmienia lepkość, traci pierwotne właściwości, przejmuje też wiele zanieczyszczeń m.in. pochodzących ze zużycia sprzęgiełek przekładni. Z czasem nawet sprawna automatyczna skrzynia biegów zaczyna szarpać podczas zmiany biegów, przełożenia zmieniają się z opóźnieniem. To z reguły ostatnia chwila na wymianę oleju, gdyż szarpanie przekładni, zwłaszcza narażonej na działanie wysokiego momentu obrotowego, oznacza gwałtownie rosnące ryzyko usterki. Zdarza się, że sama wymiana oleju czyni cuda: przekładnia przestaje szarpać, zaczyna działać jako nowa. Równie często bywa, że wymiana oleju po przebiegu 150-200 tys. km jest już spóźniona i przekładnia wymaga naprawy. Jednak nie warto zwlekać – im dłużej jeździmy na starym oleju, tym większy jest zakres szkód i koszt naprawy, który w skrajnych przypadkach może przekroczyć wartość samochodu.

Jak często należy wymieniać olej w automacie? Specjaliści są zgodni, że pierwsza wymiana w przypadku większości aut może nastąpić dopiero po 80-100 tys. km (ale czasem wcześniej), natomiast potem olej w skrzyni należy wymieniać częściej – co 40-60 tys. km. Odpowiedź na pytanie, czy lepiej to robić co 40, czy 60 tys. km jest prosta: dla skrzyni częstszy serwis jest lepszy. Dlaczego po pierwszej wymianie oleju każda kolejna powinna nastąpić wcześniej? Otóż w przypadku skrzyń automatycznych, spuszczając olej, usuwamy tylko część środka smarnego z przekładni – zostaje w niej jeszcze sporo starego środka wraz z zanieczyszczeniami. Owszem, wymieniamy środek smarny i jeśli to możliwe, dajemy nowy filtr, ale warunki pracy przekładni nie są już takie jak wtedy, gdy samochód był nowy. Dodatkowo na konieczność skrócenia interwałów ma wpływ częściowe zużycie podzespołów.

Problem z niecałkowitą wymianą oleju w skrzyni automatycznej w dużej mierze rozwiązuje tzw. wymiana dynamiczna. Polega ona na tym, że za pomocą specjalnego urządzenia wypompowuje się z przekładni stary olej, na bieżąco zastępując go nowym. W ten sposób usuwa się zużytą i zabrudzoną substancję ze wszystkich kanałów i zaworów. Oczywiście, taka wymiana nie jest stuprocentowa, ale jest bliska ideału. Problemem jest dość wysoki koszt tej operacji wynikający ze zużycia większej ilości oleju (więcej niż wynosi całkowita pojemność skrzyni) i spory nakład pracy. Niemniej, jeśli mamy taką możliwość, warto ponosić takie koszty – dzięki temu unikniemy wydatków na remont skrzyni, a te w przypadku współczesnych automatów z 6-8 przełożeniami z łatwością przekraczają poziom 20 tys. zł.

Owszem, nie da się, nawet serwisując skrzynię idealnie, uniknąć wszystkich awarii – szczególnie tych, które wynikają z błędów konstrukcyjnych. W ten sposób unikniemy jednak awarii wynikających z jazdy na przepracowanym oleju, które nie tyle są prawdopodobne, co po 200 tys. km niemal pewne.

 

Komentarze

Obecnie nie ma komentarzy. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

Komentarze:

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszy.