BLOG BESTDRIVE

Jedno uderzenie kamieniem czasem wystarczy, by uszkodzić szybę tak, by nadawała się do wymiany. Czasem jednak usterka szyby jest na tyle niewielka, że można ją naprawić.

Wiele zależy od wartości szyby: inaczej podchodzi się do szyby w autobusie, która kosztuje nawet kilkanaście tys. zł i – dlatego, że jest duża i prostopadła do nawierzchni – stosunkowo często ulega uszkodzeniom. Taka szybę z reguły próbuje się ratować. Inaczej jest w przypadku szyb wartych 200-300 zł. Zasadniczo skutecznie naprawia się odpryski, a gdy usterka szyby polega na jej pęknięciu, musimy ją koniecznie wymienić !!!

Naprawa odprysku na przedniej szybie auta polega na maksymalnym odessaniu zanieczyszczeń, które się dostały w miejsce uszkodzenia, wytworzeniu podciśnienia w miejscu naprawy a następnie wpuszczeniu w ten punkt przezroczystej żywicy. Potem żywicę naświetla się specjalna lampą i w tym samym szybko utwardza się wypełnienie odprysku. Na koniec wystarczy spolerować lub ściąć nadmiar materiału i gotowe. Cała naprawa trwa 20-30 minut.

Oczywiście, żywica nie jest tak twarda jak szkło – sam fakt, że można łatwo spolerować czy w inny sposób zdjąć jej nadmiar, mówi wszystko. Niemniej naprawione miejsce jest zabezpieczone przed pękaniem (w większości przypadków nie dochodzi do pojawiania się rys i pęknięć szkła) i dostawaniem się w miejsce odprysku zanieczyszczeń powodujących powstawanie wyraźnego śladu czy zmniejszenie przejrzystości szyby. Niestety, w większości przypadków, cokolwiek mówią fachowcy od szyb, po takiej naprawie pozostaje ślad. Dlaczego więc wiele warsztatów zachęca do naprawiania szyb za wszelką cenę? Cóż, usługa wcale nie jest tania (60-100 zł), a pracy przy naprawie odprysku z reguły jest znacznie mniej niż przy wymianie szyby na nową.

Czy zatem warto naprawiać? Wszystko zależy od okoliczności. Jeśli odprysk położony jest bezpośrednio przed oczami kierowcy – szkoda czasu i pieniędzy. Jeżeli z boku lub w takim miejscu, że niewielki ślad po naprawie nie będzie nam przeszkadzał – czemu nie. Jeżeli szyba jest przejrzysta, bez zarysowań, a do tego oryginalna, warto o nią powalczyć. Gdy szyba jest porysowana, na jej powierzchni jest wiele odprysków i śladów po mniejszych uderzeniach ziarenek piasku czy małych kamieni, to wymieniając ją, poczujemy znacząca poprawę komfortu jazdy – szczególnie jadąc pod słońce. Wiele też zależy od jej ceny – szyby do starszych aut bez czujników czy specjalnych powierzchni antyrefleksyjnych kosztują 200-350 zł wraz z wymianą. Są jednak samochody, do których szyba kosztuje 1,5 tys. zł i wtedy wymiana jest bardziej kłopotliwa. Decyzje trzeba podjąć samemu przy założeniu, że ślad po naprawie pozostanie na pewno.

Jeżeli chodzi o pęknięcia, to nie da się ich niczym wypełnić, można natomiast nawiercić krańce pęknięcia, dzięki czemu usterka szyby nie będzie się pogłębiać. Ale tej metody - szczególnie w autach osobowych – nie polecamy!

Wśród fachowców zajmujących się naprawami szyb sporo emocji budzi kwestia polerowania szyb porysowanych, najogólniej mówiąc, ze starości. Jedni straszą, że polerując szybę, niszczymy jej właściwości optyczne, inni proponują wykonanie takiej usługi. Prawda jest taka, że szkło poleruje się BARDZO trudno. Można to zrobić, przy czym polerowanie całej szyby do takiego poziomu, by wyraźnie widoczny był efekt, trwa nawet 3-4 godziny! Jeśli ktoś umie to zrobić, to czemu nie? Ryzyko powstania wklęsłości na szkle jest naprawdę małe – nie tak łatwo zrobić wgłębienie w szkle, łatwiej... spowodować pęknięcie. To opłaca się, jeśli z jakichś względów chcemy zachować oryginalną szybę auta, ale polerowanie wcale nie jest tanie. Wystarczy, że za każda godzinę pracy fachowca zapłacimy 50-70 zł, by rachunek łatwo wyniósł od 200 do 300 zł. .

 

Komentarze

Obecnie nie ma komentarzy. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

Komentarze:

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszy.