BLOG BESTDRIVE

Są takie samochody, w których kompletne, sprawne oświetlenie to sytuacja wyjątkowa – zazwyczaj bowiem żarówki w ich oświetleniu przepalają się tak często, że kierowca nie nadąża ich wymieniać. Spróbujmy więc odpowiedzieć na pytanie: co jest przyczyną częstego przepalania się żarówek i co zrobić, by działo się to rzadziej?

Żywotność samochodowej żarówki to – w zależności od jej typu i rodzaju – od ok. 300 do tysiąca godzin. Standardowa żarówka halogenowa do zastosowania w reflektorze wytrzymuje teoretycznie ok. 600 godzin pracy. Teoretycznie, bo trwałość żarówek samochodowych mierzy się przy napięciu 13,2 V. Tymczasem każdy fachowiec od akumulatorów, który zmierzy napięcie ładowania w naszym aucie i stwierdzi, że to właśnie 13,2 V, oburzy się: to za mało dla akumulatora, w takich warunkach nie mogę zagwarantować jego długotrwałej eksploatacji! Słusznie. Można przyjąć, że optymalne napięcie ładowania w samochodzie zawiera się w przedziale 13,8-14,4 V, choć minimalne odchyłki (w obie strony) raczej należy zaakceptować. Tymczasem 5-procentowy wzrost napięcia oznacza spadek trwałości żarówek o... połowę.

Czy już wiecie, dlaczego przepalają się żarówki? Najczęściej z powodu wysokiego napięcia w instalacji! Przy 14,4 V trwałość żarówek skraca się diametralnie, a to przecież napięcie, jakie występuje w wielu samochodach i którego nie można zakwalifikować jako usterki. Pocieszmy się, że im wyższe napięcie zasilania, tym jaśniej świecą żarówki w reflektorach i droga oświetlona jest lepiej.

W przypadku żarówek do reflektorów mamy wśród markowych produktów wyjątkowo duży wybór różnych rodzajów i modeli. Są więc standardowe, są takie, które gwarantują lepszą wydajność reflektorów, są żarówki niebieskie, wreszcie – są modele o 3-4-krotnie przedłużonej trwałości w odniesieniu do standardowych. W przypadku żarówek do reflektorów obowiązuje zasada: im więcej światła na drodze, tym niższa trwałość. I odwrotnie. A ponieważ, jak wspomnieliśmy, wyższe napięcie oznacza, że żarówka świeci jaśniej, można z powodzeniem zaryzykować założenie do reflektorów żarówek, które będą świecić dłużej i mimo to cieszyć się stosunkowo niezłym oświetleniem.

Oczywiście, zanim zaczniemy eksperymentować z używaniem żarówek o wyższej trwałości, warto zmierzyć napięcie ładowania w samochodzie. W tym celu bierzemy multimetr i w trybie pomiaru napięcia łączymy jego końcówki z biegunami akumulatora – oczywiście przy pracującym silniku. Taki pomiar powinien nas upewnić, czy zmiana rodzaju żarówek ma sens. Może się okazać, że napięcie w naszym aucie nie mieści się w sensownych granicach i przede wszystkim należy wymienić regulator napięcia.

Zabójcze dla żarówek jest jednak nie tylko stałe stosunkowo wysokie napięcie w instalacji, lecz także skoki napięcia pojawiające się np. przy uruchamianiu lub wyłączaniu silnika lub różnych urządzeń. Jeżeli w naszym samochodzie napięcie jest niestabilne i pojawiają się nagłe jego wahania, zdecydowanie warto odwiedzić elektryka. Być może konieczne okaże się zastosowanie jakiegoś „patentu”, który sprawi, że skoki napięcia będą mniejsze lub całkiem znikną, a być może po prostu wystarczy usunąć usterkę.

Jest jeszcze jeden powód szybkiego przepalania się żarówek: wstrząsy. Nadmierne drgania zwykle spowodowane są zastosowaniem kół z oponami niskoprofilowymi, utwardzonego, obniżonego zawieszenia, zbyt wysokiego ciśnienienia powietrza w oponach albo np. uszkodzenia mocowania reflektora. Bujająca się, albo trzęsąca się lampa nie wróży żarówkom j niczego dobrego!

Komentarze

Dodaj komentarz

Komentarze:

nie eksperymentuję z tanimi żarówkami, kupuję OSRAM i one nie przepalają mi się tak często, spokojna głowa na lata.

dodany przez Jan Enbach, 18-04-2015 23:06:59

Niestety autor nie wziął pod uwagę jednego czynnika - spadku napięcia w miejscu pracy odbiornika prądu czyli żarówki. Założenie że żarówka pracuje z takim napięciem jak zmierzone na akumulatorze jest błędne. Napięcie należy zmierzyć bezpośrednio w gnieździe żarówki, zazwyczaj będzie niższe; przykładowo w moim samochodzie wynosi ok 13.3V na żarówce, gdzie zmierzone na akumulatorze to ok 14V. Nie jest to wada, po prostu instalacja jest tak dobrana aby ten spadek napięcia powstał a żarówka pracowała w warunkach zamierzonych przez producenta.

dodany przez Bartek, 28-10-2016 15:07:05