BLOG BESTDRIVE

Poduszkę powietrzną można naprawić, ale nie w potocznym rozumieniu tego słowa: da się naprawić niedziałający albo fabrycznie wadliwy układ zabezpieczeń pirotechnicznych. Nie powinno się jednak rozkładać na części i ponownie składać poduszek, ich zapalników, nabojów gazowych czy innych części pirotechnicznych

Jeśli mamy w aucie wadliwą poduszkę powietrzną, która może zadziałać nie do końca tak, jak przewidział producent, to jesteśmy w większym niebezpieczeństwie niż właściciel samochodu niewyposażonego w żadną poduszkę powietrzną. Airbag powinien zadziałać albo idealnie, albo wcale.

Układy pirotechniczne w samochodzie działają według precyzyjnie zaprojektowanej sekwencji. W razie wypadku pasażer czy też kierowca dociągani są pasami, również zazwyczaj wyposażonymi w elektryczny lub pirotechniczny napinacz, a poduszka powietrzna wystrzela i napełnia się, zanim jeszcze ciało człowieka znajdzie się w jej zasięgu. W chwili, gdy głowa kierowcy czy pasażera uderza w poduszkę powietrzną, jest ona całkowicie napełniona, a gaz ucieka przez duże otwory w jej tylnej części. Dzięki temu ruch ciała w kierunku kierownicy czy deski rozdzielczej jest delikatnie, na ile to możliwe, wyhamowywany. Gdyby głowa człowieka uderzyła w poduszkę powietrzną, która dopiero się napełnia, efekt byłby taki, jakby spotkała się ze ścianą!

Z tego względu ostatnio wielu właścicieli samochodów, także w Polsce, dostało wezwania do zgłoszenia się z samochodem do serwisu na darmową wymianę czy też naprawę poduszek powietrznych. To obowiązkowa akcja serwisowa spowodowana tym, iż duży producent tych elementów popełnił błąd, w efekcie którego na całym świecie miliony samochodów mają zamontowane wadliwe zabezpieczenia pirotechniczne. Jakkolwiek ryzyko, że w nienaprawionym samochodzie coś się stanie, zwłaszcza w naszym klimacie (nie sprzyja on ujawnieniu się niektórych usterek) nie jest duże, samo potencjalne zagrożenie tym, że ktoś ma w aucie jakkolwiek wadliwą poduszkę powietrzną powoduje, że producenci muszą to naprawiać na własny koszt nawet w starych samochodach.

Skoro naprawiają, to znaczy, że się da – prawda? Naprawy zabezpieczeń pirotechnicznych wykonywane w porządnych serwisach polegają wyłącznie na wymianie wadliwych części na nowe. Jeśli wadliwy jest zapalnik i da się go wymienić osobno, to się go wymienia. Jeżeli trzeba wymienić całą poduszkę powietrzną, to wymienia się całą poduszkę powietrzną. To samo dotyczy wiązki elektrycznej i innych elementów. Naprawa wadliwych elementów zaprojektowanych fabrycznie jako nierozbieralne nie wchodzi w grę.

Tymczasem w Polsce pojawiają się warsztaty „regenerujące” poduszki powietrzne, które już raz wystrzeliły! W takiej poduszce „fachowcy” starannie składają rozwinięty materiał, wymieniają element pirotechniczny, kasują błędy, montują – gotowe! Czy „zregenerowana” poduszka powietrzna zadziała, jak należy? Tego nie dowiemy się, dopóki nie zadziała, a może się to stać... w każdej chwili, niekoniecznie w trakcie wypadku! Przecież żaden producent nie dostarcza części, które pozwalają naprawić zużytą poduszkę powietrzną, a zatem korzysta się z części używanych, wyjmowanych z samochodów różnych marek, często są to części niekompatybilne ze sobą, choć wyglądają podobnie. Bywa, że do BMW ktoś składa poduszkę z części wyjętych z Audi. W razie wypadku kierowca, który ze sprawnego samochodu wyszedłby cały, a jedynie lekko ogłuszony i obsypany pyłem, po kontakcie ze „zregenerowaną” poduszką powietrzną wychodzi poparzony, ze wstrząsem mózgu i kto wie z czym jeszcze.

Można się zgodzić na wymianę taśmy airbagu na używaną z identycznego auta i o identycznym numerze (najwyżej nie będzie działać, będzie świecić się kontrolka airbagu), ale nic więcej i to też w ostateczności – wszystkie zużyte elementy pirotechniczne powinny być wymieniane na nowe, a nie naprawiane!

 

Komentarze

Obecnie nie ma komentarzy. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

Komentarze:

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszy.