BLOG BESTDRIVE

Oznaczenia na oponach służą różnym celom: jedne są po to, by można było prawidłowo dobrać opony do samochodu, inne są przydatne wulkanizatorom, a jeszcze inne są ważne dla kierowcy

 

Podstawowa kwestia przy wyborze opon to ich rozmiar. Oznaczenia na oponach dotyczące rozmiaru to szerokość wyrażona w milimetrach, profil opony (czyli stosunek szerokości do wysokości bocznej ścianki opony) i średnica osadzenia wyrażona w calach – musi być zgodna ze średnicą zewnętrzną obręczy, na jaką tę oponę założymy. Przykładowe oznaczenie rozmiaru opony, dajmy na to 205/55 R16 mówi, że opona ma szerokość 205 mm, profil 55 (czyli że wysokość ścianki bocznej to 55 proc. szerokości opony) i średnica osadzenia opony to 16 cali – czyli opona pasuje na felgę 16-calową. Oznaczenia na oponach bardzo istotne podczas kupowania ich to także indeksy nośności i prędkości, np. 94H, gdzie liczba oznacza indeks nośności, a litera – prędkości. Co konkretnie oznacza liczba w indeksie nośności, można odczytać sobie z tabeli indeksów nośności – w tym przypadku 670 kg; literka H – indeks prędkości – oznacza w tym przypadku maksymalną dopuszczalną prędkość 210 km/h przy obciążeniu wskazanym przez indeks nośności (inne oznaczenia to np. Q – 160 km/h, T – 190 km/h, V – 240 km/h). W praktyce właściwego indeksu nośności opony nie wyznacza się na podstawie prostego podzielenia dopuszczalnej masy pojazdu przez 4, warto się stosować do zaleceń producenta samochodu. To samo dotyczy indeksu prędkości z zastrzeżeniem jednak, że w przypadku opon zimowych można zastosować opony z niższym indeksem prędkości (np. T zamiast H), przy czym przepisy nakazują, by w kokpicie auta w widocznym miejscu była umieszczona informacja o zastosowanym indeksie prędkości, jeśli jest on niższy niż przewidziany przez producenta samochodu. Owszem, w Polsce mało kto się tym przejmuje, ale wszystko do czasu, gdy z powodu pęknięcia opony dojdzie do wypadku. W Niemczech z kolei naklejki z limitem prędkości umieszczane np. na desce rozdzielczej są używane rutynowo – najczęściej wkleja je wulkanizator, montując zimówki.

Ważna rzecz: oznaczenia na oponach należy traktować serio, nie wolno kombinować, np. kupując opony o zbyt wysokich indeksach prędkości i nośności, bo akurat trafiliśmy na okazję cenową. Opony o niewłaściwie dobranych parametrach będą albo za sztywne do naszego samochodu, co wpłynie na przyczepność i działanie ESP, albo za miękkie i podatne na przyspieszone zużycie.

Dla wulkanizatora ważnymi informacjami na oponach są oznaczenia podpowiadające, jak je zamontować na feldze, np. napisy „outside” oraz „inside” na boku opony. Mówią one o tym, która strona opony ma być na zewnątrz auta. W przypadku opony kierunkowej ma ona na boku inny napis: „rotation”. Mówi on, w którą stronę ma kręcić się opona. To ważne, jeśli zmieniamy koła samodzielnie albo korzystamy z koła zapasowego z oponą taką samą jak pozostałe. W tym przypadku opony zamontowane są na felgach tak, że mamy dwa koła „prawe” i dwa koła „lewe” – trzeba zwrócić na to uwagę. Jeśli korzystamy z zapasu, tylko od naszego szczęścia zależy, czy opona będzie się kręcić we właściwą stronę, czy też... do tyłu. W tym drugim przypadku można oczywiście koło zapasowe założyć, jednak należy korzystać z niego tak, jak z dojazdówki – tymczasowo i z ograniczoną prędkością.

Inne oznaczenia na oponach to np. SSR, RFT, ROF, „runflat” albo „runonflat” – mówi ono o tym, że mamy do czynienia z oponą typu runflat; „reinforced”, RF albo XL – to opona wzmocniona, dostosowana do większych obciążeń (wynika to też z indeksu nośności); różne oznaczenia na oponach, np. MFS, RFP, FP i in. – podpowiadają, że opona ma rant chroniący felgę przed zarysowaniem. Ważny, można powiedzieć na co dzień, jest symbol TWI na boku opony. Mówi on o tym, że w bieżniku w tym miejscu obwodu opony znajduje się wskaźnik zużycia opony.

Są też oznaczenia na oponach bardzo specyficzne, mówiące o tym, że np. opona jest zoptymalizowana do współpracy z samochodem wybranej marki, np. MO – Mercedes, NO – Porsche, * – BMW.

Wiele drobniejszych oznaczeń w praktyce ma znaczenie tylko dla fachowców, inne, np. TT (opona dętkowa) straciły już w praktyce swoje znaczenia albo pozostały ważne dla użytkowników wybranych pojazdów, np. motocykli. Niektóre oznaczenia na oponach są ważne, ale nie wolno się nimi sugerować bez stosownego kontekstu. Przykładowo informacja o maksymalnym ciśnieniu powietrza w oponie nie oznacza, że można opony napompować do takiego poziomu i tak jeździć – nas obowiązuje ciśnienie powietrza zalecane do naszego auta, natomiast nie może ono być wyższe niż takie, które zniesie opona (w praktyce opony w samochodach osobowych mają dopuszczalne ciśnienie dużo wyższe niż to, które stosuje się do jazdy na co dzień).

 

Komentarze

Obecnie nie ma komentarzy. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

Komentarze:

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszy.