BLOG BESTDRIVE

Każdy silnik bierze olej, ale niektóre zużywają go za dużo. Nadmierne spalanie oleju prowadzi do błyskawicznego zużycia wielu ważnych podzespołów i niszczy sam silnik, którego apetyt na olej jeszcze bardziej rośnie, aż przychodzi pora na remont. Co jest przyczyną takiej usterki?

Najpierw warto odpowiedzieć sobie na pytanie, kiedy należy zacząć się martwić, że silnik bierze olej?  Bo to, że ma prawo spalać trochę oleju, jest nieuniknione: pierścienie tłokowe nie są idealnie szczelne i zawsze minimalna ilość oleju przedostaje się ze skrzyni korbowej do komór spalania, tam się spala; produkty spalania oleju w większości wylatują przez rurę wydechową, część jednak zatrzymuje się w katalizatorze czy też w filtrze cząstek stałych, co nie jest dla tych urządzeń obojętne.

Producenci podają zawsze w instrukcjach obsługi aut, jakie spalanie oleju jest dopuszczalne, ale nie sposób nie zauważyć, że wartości podawane w takich instrukcjach są, delikatnie mówiąc, zawyżone. Jeśli ktoś twierdzi, że pół litra na tysiąc km to jeszcze norma (czyli 5 litrów na 10 tys. km!), to znaczy, że zabezpiecza się przed roszczeniami gwarancyjnymi swoich klientów. Większość mechaników powie, że jeśli silnik zużywa 0,25 litra oleju na tysiąc km, to już można powiedzieć, że bierze olej.

Silnik bierze olej zwykle za sprawą nieszczelnych lub popękanych pierścieni tłokowych. Na to zjawisko ma także wpływ sposób eksploatacji auta, wiadomo przecież, że metal się rozszerza pod wpływem temperatury, jeśli jeździmy tylko na króciutkich trasach i silnik stale jest niedogrzany, to fakt, iż bierze olej, wcale nie musi oznaczać usterki. Są jednak silniki, które mają do tego szczególne predyspozycje i wynika to z błędów konstrukcyjnych. Taką wpadkę zaliczył m.in. Volkswagen – silniki 1.8 i 2.0 TSI miewają problemy z jakością pierścieni tłokowych, taki silnik czasem bierze olej w niewyobrażalnych ilościach rzędu 1,5 litra na tysiąc km!

W normalnych warunkach naprawa polega na wymianie pierścieni tłokowych, co usuwa problem na dłuższy czas. W przypadku wspomnianych silników TSI jest to akurat nie do końca możliwe gdyż pierścienie tłokowe do ich naprawy są właściwie niedostępne; trzeba wymienić komplet złożony z tłoków, pierścieni i korbowodów, albo szukać pomocy w zakładzie obróbki silników, który dopasuje pierścienie z innego modelu. Zazwyczaj jednak pierścienie są dostępne i można sobie z tym jakoś poradzić.

Jeśli silnik bierze olej, przyczyną może być także zużyta turbosprężarka. Naprawa turbiny to też niemały wydatek, ale z pewnością mniej ingerujemy w konstrukcję silnika.

Za to, że silnik bierze olej, można obwiniać także zużyte uszczelniacze zaworowe, i to jest jedna z mniej skomplikowanych napraw związanych z redukcją spalania oleju. Same uszczelniacze są tanie, zaś koszty naprawy zależą od tego, jak wiele pracy wiąże się z ich wymianą; często nie jest to problem wart więcej niż kilkaset zł, jakkolwiek nie zawsze da się z góry przewidzieć, przed rozpoczęciem naprawy., jak wyglądają szkody.

Czy są jakieś doraźne sposoby na odsunięcie w czasie kosztownej naprawy silnika? Owszem. Można eksperymentować z olejem, stosując olej o wyższej niż zalecana przez producenta samochodu lepkości, np. nie 5W-30 tylko 5W-40, a nawet 5W-50. Czasem pozwala to odsunąć naprawę o kilkanaście, kilkadziesiąt tys. km, jednak po takiej kuracji zwykle trzeba już szukać nowego silnika.

Komentarze

Obecnie nie ma komentarzy. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

Komentarze:

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszy.