BLOG BESTDRIVE

Znakomita większość opon runflat to opony, które utrzymują ciężar samochodu po utracie powietrza dzięki temu, że mają wzmocnione, sztywne ścianki boczne. Są jednak na rynku i inne rozwiązania – mniej popularne i przez to kłopotliwe w serwisowaniu.

Podstawową zaletą opon runflat jest to, że po utracie powietrza samochód zachowuje się bardziej przewidywalnie, w razie nagłej usterki opony nie tylko łatwiej zapanować nad pojazdem, lecz także można z pełną świadomością braku powietrza w kole przejechać ze zmniejszoną prędkością jeszcze nawet kilkadziesiąt kilometrów. W przypadku rozszczelnienia tylnej opony bywa nawet tak, że kierowca nie czuje problemu „na kierownicy”, a o tym, że coś z oponami jest nie tak, dowiaduje się z alertu, który wyświetla się na desce rozdzielczej. Oczywiście, takie usterki dają niewielkie objawy po pierwsze, przy niewielkiej prędkości, a po drugie, gdy utrata powietrza następuje powoli. Przy dużych prędkościach rozszczelnienie którejś z naszych opon runflat może solidnie dać się we znaki, co jednak wymusza tylko zmniejszenie prędkości – nie ma potrzeby zatrzymywania się np. na autostradzie.

Typowa opona runflat ze wzmocnionymi ściankami bocznymi ma też i wady: jest cięższa niż „zwykły” odpowiednik, jest sztywniejsza (cierpi na tym komfort jazdy, choć zawieszenie samochodów wyposażonych w takie opony jest do nich przystosowane, na ile to możliwe), stawia wyższe opory toczenia. Pod względem trudności serwisowania – i tu wracamy do zalet – ten rodzaj opon runflat obecnie nie jest dla przyzwoicie wyposażonych warsztatów jakimkolwiek problemem.

Do warsztatów oponiarskich sporadycznie trafiają jeszcze samochody z innymi rodzajami opon runflat. Mówię „jeszcze”, bo w popularnych samochodach do cywilnego użytku przyjęły się tylko wspomniane runflaty ze wzmocnionymi ściankami bocznymi, które niezależnie od producenta działają na podobnej zasadzie i są współzamienne, tzn. na tę samą felgę można zamontować różne modele opon runflat wyprodukowane przez różnych producentów. W każdym razie inne rodzaje opon runflat to np. opony BSR firmy Bridgestone. Takie ogumienie wyróżnia się tym, że zamiast wzmocnionych ścianek bocznych po utracie powietrza ciężar auta jest podtrzymywany dzięki specjalnemu pierścieniowi zamontowanemu wewnątrz koła. Taki wynalazek można spotkać w niektórych wersjach Toyoty RAV4. Z punktu widzenia użytkownika system BSR to nieszczęście: nie da się wymienić opony za pomocą normalnej nawet wysokiej klasy maszyny przystosowanej do obsługi zwykłych opon czy też opon runflat, a zatem pozostaje wizyta w autoryzowanym serwisie. Nie da się założyć na koło zwykłej opony zamiast ogumienia BSR, a jeśli dojdzie do przebicia opony i bez powietrza udamy się do serwisu, to wprawdzie dojedziemy bezpiecznie, jednak do wymiany oprócz opony mamy także wewnętrzny pierścień. Pierścień drogi, opona droga, usługa droga – na usunięcie usterki jednej opony raczej 1000 zł nie wystarczy. Wprawdzie zaletą tego rodzaju ogumienia jest nie tylko możliwość kontynuowania jazdy po utracie powietrza, lecz także wysoki komfort toczenia takich opon, to jednak pierwszym pytaniem przeciętnego kierowcy, który dowiaduje się, że ma coś takiego w aucie, jest: jak to usunąć? Jeśli opony są zużyte i tak czy inaczej mają wylądować w koszu, to bardzo prosto i w niemal dowolnym warsztacie: za pomocą... szlifierki kątowej, która pozwala pozbyć się i opony, i pierścienia. W miejsce wynalazku można wstawić zwykłe ogumienie

Jeszcze dalej w udziwnianiu opon runflat posunęła się firma Michelin, która kilkanaście lat temu wprowadziła system PAX. Działa to na tej samej zasadzie co BSR Bridgestone, tylko że jeszcze opona (a więc i felga) ma rozmiar nie calowy, lecz metryczny. By się tego pozbyć (system ten montowany był głównie w autach luksusowych, ale też m.in. w pierwszej generacji Renault Scenica), trzeba wymienić całe koła. Firma Michelin dość szybko zorientowała się, że ten rodzaj opon runflat nie ma przyszłości i wstrzymała pracę nad jego rozwojem, niemniej system ten nieoczekiwanie przyjął się i jest stosowany dziś np. w samochodach opancerzonych do przewozu VIP-ów (np. w aucie polskiego prezydenta), bankowozach itp. Zalety: Komfort i bezpieczeństwo. Wady? Nieprawdopodobne kłopoty serwisowe i koszty – przynajmniej z punktu widzenia przeciętnego właściciela czterech kółek.

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Komentarze:

Niestety zdecydowaną wadą opon runflat jest brak koła zapasowego w bagażniku. Przynajmniej ja tak miałem. Niby jest zestaw naprawczy i czlowiek czuje sie bezpiecznie, ale najechalem ostatnio na jakis drut lezacy na drodze i opona sie rozdarła tak, ze nie było co zbierac praktycznie i zestaw naprawczy byl bezuzyteczny. nie wiem czemy nigdy nie ma opony zapasowej jak sa opony runflat? to ja juz wole miec zwykle i kolo zapasowe na wszelki wypadek!

dodany przez Rafał, 14-06-2016 10:25:50

W każdym samochodzie znajduje się specjalnie przeznaczone miejsce na koło zapasowe. Nie jest prawdą,że ogranicza ono miejsce w bagażniku przeznaczone na bagaże.Kupując opony typu RUN FLAT warto kupić dodatkowo jedną sztukę i wozić ją ze sobą. W przypadku "złapania gumy" wystarczy podjechać do najbliższego warsztatu, który wymieni nam oponę na nową. Dzięki temu będzie można kontynuować jazdę, zamiast narzekać na Run Flaty. Niejednokrotnie zdarza się,że "złapiemy gumę" mając w miarę standardowy rozmiar opon i też może nie udać się kupić jej w najbliższym warsztacie. Zatem zamiast narzekać na opony Run Flat lepiej znaleźć rozwiązanie, którym jest koło zapasowe...

dodany przez Anna Mazurek, 15-02-2017 15:18:09