BLOG BESTDRIVE

W teorii różnych czynników w układzie klimatyzacji zmieszać się nie da nie tylko dlatego, że układy te są wyraźnie oznakowane pod względem rodzaju czynnika, jaki został w nich i powinien być stosowany, lecz także z racji zastosowania różnych zaworów przyporządkowanych do różnych czynników. W praktyce zdarzają się jednak nieprzemyślane przeróbki, które są bardzo niebezpieczne

W układzie klimatyzacji współczesnego auta wykorzystywane mogą być różne czynniki. Dawniej stosowano freon, ale już od ładnych paru lat jego używanie w samochodach jest nielegalne, od połowy lat 90.  już się go nie produkuje – w praktyce jednak kto się uprze, by starą klimę na R-12 nabić freonem, ten bez trudu znajduje warsztat, który ten czynnik jeszcze posiada. Najpopularniejszym obecnie czynnikiem stosowanym w autach jest R134a, jednak jest on stopniowo wypierany przez czynnik R1234yf, który teoretycznie powinien być już stosowany w układzie klimatyzacji wszystkich nowych aut (niektórzy producenci jednak odmawiają stosowania go). Właśnie R1234yf to czynnik, który wśród wielu użytkowników i mechaników budzi niechęć i jest powodem do wykonywania nie zawsze przemyślanych, ryzykownych przeróbek. R1234yf w układzie klimatyzacji zachowuje się niemal identycznie jak R134a, budzi kontrowersje z powodu palności i wydzielania się z niego trujących gazów w czasie pożaru, jednak tak naprawdę głównym problemem jest cena – w zależności od pojemności układu za nabicie pustej (wcześniej rozszczelnionej) klimatyzacji czynnikiem R1234yf trzeba zapłacić od kilkuset do nawet 1500 zł!

Gdy właściciel auta (np. po kolizji) dowiaduje się, że w układzie klimatyzacji jego samochodu powinien znaleźć się czynnik chłodniczy za np. 1000 zł, zaczyna pytać o tańsze rozwiązanie – to naturalne. Tańszym (kilkanaście razy!), choć właściwie nielegalnym rozwiązaniem, jest napełnienie układu czynnikiem R134a. Nie ma obaw – będzie działać! Co więcej, jeśli starszej generacji czynnik znajdzie się w uprzednio dokładnie opróżnionym układzie klimatyzacji, to nawet jeśli fabrycznie został on wypełniony nowszym czynnikiem R1234yf, nie zajdzie żadna niepożądana reakcja.

Jeśli napełnieniu układu starszej generacji czynnikiem R134a towarzyszy zmiana zaworów, by pasowały tylko do urządzeń obsługujących ten starszy czynnik, to pół biedy – mechanik, który będzie obsługiwał klimatyzację np. za rok, raczej również uzupełni ubytek gazu czynnikiem R134a i nic złego się nie stanie. Jeśli jednak pójdziemy całkiem na skróty (a niektórzy tak robią!) i napełnią pustą klimatyzację przystosowaną do nowego czynnika starszym czynnikiem, nie zmieniając jednak zaworów, tylko korzystając z dorobionych przejściówek, to prędzej czy później dojdzie do nieszczęścia. Ktoś, kto nie wie o podmianie czynników (a może stać się to już po tym, gdy auto zmieni właściciela) podłączy „pasujące” urządzenie operujące nowym czynnikiem R1234yf, zmiesza te substancje. Absolutnie, nigdy nie wolno tego robić. Do różnych czynników stosuje się różne oleje smarujące kompresor, na usterkę, która w układzie klimatyzacji doprowadzi do prawdziwych spustoszeń nie będziemy długo czekać. Uszkodzeniu może ulec też urządzenie warsztatowe, dojdzie do groźnej reakcji całkowicie „niekompatybilnych” substancji. Warto pamiętać: od biedy nową klimę da się małym kosztem dostosować do współpracy z czynnikiem R134a, ale należy też zmienić oznakowanie umieszczone pod maską i obowiązkowo zawory. Czynnika chłodniczego i oleju nie wolno zmieszać nawet z niewielką ilością innego oleju i innego czynnika!

 

Komentarze

Obecnie nie ma komentarzy. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

Komentarze:

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszy.