BLOG BESTDRIVE

Nieprzyjemny zapach z układu klimatyzacji pojawi się w każdym aucie prędzej czy później, chyba że regularnie serwisujemy klimę. Z punktu widzenia osób troszczących się o swoje zdrowie zapach pleśni wydobywający się z nawiewów jest nawet groźniejszy niż techniczne zaniedbanie układu klimatyzacji.

Nieprzyjemny zapach z układu klimatyzacji to nic innego jak grzyby i bakterie, które w układzie klimatyzacji każdego samochodu czują się bardzo dobrze. O ile wiem, nie ma jeszcze producenta samochodu, który mógłby zaproponować auto wolne od tego problemu. Pozostaje klimatyzację czyścić i na różne sposoby dezynfekować. W zależności od tego, czy jesteśmy alergikami czy też nie, czy wozimy w aucie małe dzieci czy nie, klimę powinniśmy dezynfekować raz lub dwa razy w roku.

Są różne sposoby na to, by wyplenić na jakiś czas brzydki zapach z układu klimatyzacji. Najprostszym sposobem, który polecam każdemu do samodzielnego stosowania poza obsługą warsztatową, jest wykorzystywanie dezynfekujących sprejów samoopróżniających się. Ich użycie jest łatwe: włączamy silnik auta, ustawiamy najniższą możliwą temperaturę na panelu klimatyzacji, włączamy nawiew na maksimum w obiegu zamkniętym. Stawiamy w aucie sprej (producenci zwykle zalecają, by postawić go za fotelem), uruchamiamy zawór i zamykamy drzwi. Dezynfekujący gaz wydobywa się ze spreja przez kilka minut, a potem jeszcze krąży w obiegu zamkniętym przez kolejne kilkanaście minut. Potem puste opakowanie wyrzucamy, wietrzymy auto i możemy jechać. Pomaga, jednak nie w pełnym zakresie. Takie sprej ma i tę zaletę, że nie kosztuje wiele i kupimy go w wielu hipermarketach czy stacjach benzynowych.

Znacznie skuteczniejsza metoda na nieprzyjemny zapach z układu klimatyzacji to wprowadzenie dezynfekującej piany (również ze spreja) w kanały wentylacyjne samochodu. To już bym powierzył mechanikowi, który nie działa po omacku i wie, jak ustawić poszczególne nawiewy, by kolejno wprowadzić preparat we wszystkie kanały, do jakich da się dotrzeć za pomocą długiej sondy. Podczas tej operacji trzeba mieć wyczucie, by nie dać za mało piany (operacja będzie nieskuteczna) i nie za dużo (jeśli w formie cieczy spłynie na elementy elektroniczne auta – radio, sterowniki, itp. - nieszczęście gotowe). Takiej dezynfekcji układu powinna towarzyszyć wymiana filtrów kabinowych. Uwaga: w wielu autach nie wystarczy podawanie preparatu dezynfekującego od strony wnętrza samochodu. Fachowcy wprowadzają sondę także przez wloty powietrza do kabiny.

Brzydki zapach z układu klimatyzacji likwidujemy także poprzez ozonowanie. To proste: wstawiamy do wnętrza samochodu ozonator, włączamy i zostawiamy go na kilkanaście minut do pół godziny. Proste, ale trzeba mieć ozonator. Tanie urządzenia dostępne w sklepach internetowych wytwarzają tak minimalne ilości ozonu, że są niemal całkowicie nieskuteczne. Ozonowanie auta wprawdzie nie dezynfekuje całej klimy, ozon nie dotrze wszędzie tam, gdzie byśmy chcieli, ale zabija wiele drobnoustrojów, które nam szkodzą. Czy zwalczymy brzydki zapach z układu klimatyzacji, czy tylko z dywanów i foteli, to mniej istotne – ważny jest końcowy efekt, czyli wnętrze oczyszczone i bezpieczne.

Jak można się domyśleć, żadna z dostępnych metod nie sprawi, że brzydki zapach z układu klimatyzacji i z innych miejsc zniknie w całości i na zawsze. Warto stosować różne metody i różną chemię. By nie mieć wrażenia jazdy w starym i brudnym samochodzie, należy też myć szyby od wewnątrz i choć raz w roku prać tapicerkę. Warto, bo w zagrzybionym samochodzie narażeni jesteśmy na większe stężenie szkodliwych drobnoustrojów niż w jakimkolwiek innym miejscu, co szkodzi zwłaszcza dzieciom, sprzyja także rozwojowi różnych alergii.

 

Komentarze

Obecnie nie ma komentarzy. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

Komentarze:

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszy.