BLOG BESTDRIVE

W autach osobowych układ SCR towarzyszy stosunkowo nowym i najnowszym silnikom Diesla spełniającym normę Euro VI. Kłopoty z układem SCR zdarzają się przede wszystkim zimą i wynikają z tego, że jest on wrażliwy na niskie temperatury.

 

Układ SCR (ang. Selective Catalytic Reduction), czyli układ selektywnej redukcji katalitycznej, służy zmniejszaniu zawartości trujących tlenków azotu w spalinach. Jeśli auto wyposażone jest w to urządzenie, nie sposób go nie zauważyć: składa się ono z dodatkowego zbiornika na płyn AdBlue, który jest wodnym roztworem mocznika, wlewu tej substancji w bagażniku lub pod klapką wlewu paliwa, a także systemu dozowania AdBlue do układu wydechowego. W uproszczeniu działa to tak, że w przedniej części układu wydechowego znajduje się wtryskiwacz AdBlue, który dawkuje roztwór mocznika w odpowiednich ilościach wprost do wydechu. W strumieniu gorących spalin mocznik rozkłada się na dwutlenek węgla i amoniak, który w reakcji z tlenkami azotu zamienia się w czysty, bezpośrednio nieszkodliwy azot i wodę.

Z układem SCR w codziennej eksploatacji jest jednak kilka problemów: po pierwsze, jest to roztwór wodny, a więc zamarza (w temperaturze ok. -11 stopni Celsjusza), a po drugie, sprzyja korozji. Zamarzanie w warunkach łagodnej polskiej zimy nie jest problemem, ale już kilkudniowe solidne mrozy, w samochodach trzymanych poza garażem, mogą wywołać usterkę, a nawet nieustające usterki. Może ona zdarzyć się np. na zimowych wakacjach, gdy kilka razy dojdzie do naprzemiennego silnego zmrożenia i rozmrożenia płynu – wtedy auto wraca na lawecie, a ty... pociągiem. Litrowa butelka AdBlue to nie jest duży wydatek, a zatem, jeśli macie diesla z układem SCR, zainwestujcie w takie opakowanie i włóżcie je do bagażnika (choć na dobrą sprawę po kilku tygodniach wożenia zimą w kufrze AdBlue może się już do niczego nie nadawać). Chodzi jednak o to, by przekonać się, jakimi optymistami są ludzie, zakładający do osobowych diesli takie urządzenie. Ich optymizm opiera się na tym, że nie będzie mrozu, a nawet jeśli będzie, to samochód będzie jeździł z garażu do garażu. W każdym razie AdBlue przy -15 stopni Celsjusza zamarza na kość.

Problem z układem SCR w warunkach zimowych polega nie tylko na tym, że płyn zamarza, lecz i na tym, że odzyskując stan płynny po ogrzaniu, podlega krystalizacji – twarde kryształki substancji wytrącają się z płynu i pozostają w układzie, natomiast sam płyn zmienia swoje stężenie i podczas kolejnego schłodzenia zamarza nawet łatwiej niż wcześniej. Natomiast pompa i wiele innych elementów mających kontakt z AdBlue wykonane są najczęściej z tworzyw sztucznych, rzadziej z metali szlachetnych. Nie może być inaczej, gdyż mocznik wywołuje korozję. Kryształki w AdBlue prędzej czy później wywołują kosztowne usterki.

Problem z układem SCR polega i na tym, że jest on dość rozbudowany i usterki zdarzają się samoistnie. A system ten jest tak zbudowany i zaprogramowany, by jego usterka wymuszała wizytę w serwisie. Już brak płynu powoduje, że silnik się nie włączy lub pozwoli się włączyć jedynie określoną liczbę razy, o czym kierowca jest lojalnie informowany komunikatem na desce rozdzielczej. Jest to pewien paradoks: płyn nie bardzo nadaje się do wożenia w bagażniku, a z drugiej strony brak płynu w układzie unieruchamia samochód. Trzeba być czujnym i wiedzieć, kiedy zatankować mocznik (na szczęście jedno tankowanie wystarcza na co najmniej kilka tys. km). Na szczęście AdBlue jest obecnie powszechnie dostępny na stacjach i nie jest drogi, w każdym razie kupowanie najdroższego z dostępnych preparatów AdBlue nie ma sensu. AdBlue to AdBlue.

Nie bez powodu wielu właścicieli ciężarówek próbuje się pozbyć problemów z układem SCR, unieruchamiając go za pomocą wymyślnych "oszukiwaczy" dostępnych w sklepach internetowych i niektórych serwisach. Z samochodem osobowym z układem SCR nie jest tak łatwo, są to silniki coraz bardziej skomplikowane i rządzi nimi tyle zależności, że z AdBlue trzeba nauczyć się żyć. W ekstremalnie niskich temperaturach naprawdę warto przemyśleć, czy musimy jechać do sklepu właśnie tym samochodem.

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Komentarze:

A gdyby tak w okresie zimowym przejść z roztworu mocznika na płyn do spryskiwaczy szyb ,byłoby to ze szkodą dla środowiska ale z zyskiem dla właściciela samochodu chyba układ SCR nie jest aż taki spostrzegawczy by mógł to odróżnić przecież to też roztwór wodny.

dodany przez Tadeusz Matukiewicz, 15-12-2016 18:02:50

Nowoczesne układy adblue są bardziej niż spostrzegawcze i jakiekolwiek zanieczyszczenie czy rozcieńczenie roztworu wywoła komunikat o usterce systemu adblue i całą resztę "przyjemności" z tym związanych. Więc nie radzę wpadać na pomysły typu płyn do spryskiwaczy w adblue...

dodany przez Patryqo, 29-05-2017 11:45:48