BLOG BESTDRIVE

Gdy silnik zaczyna się przegrzewać i strzałka na wskaźniku temperatury wchodzi na czerwone pole, najlepsze, co możesz zrobić, to włączyć ogrzewanie i nawiew na maksimum. Jeśli to zadziała (jest duża szansa, ale nie ma gwarancji!), należy po wstępnym schłodzeniu silnika zatrzymać się i sprawdzić, co się stało i – być może – da się z włączonym ogrzewaniem jechać do warsztatu. Ale nie zawsze ta metoda zda egzamin, wtedy trzeba natychmiast przerwać jazdę.

Zablokowany termostat, niewielka nieszczelność skutkująca zapowietrzaniem się układu, awaria napędu wentylatora chłodnicy – tego typu usterki wywołują objaw w postaci powolnego przegrzewania się silnika – temperatura rośnie ponad normę z reguły wtedy, gdy stajemy w korku; im niższa temperatura otoczenia, tym większa szansa, że temperatura spadnie, gdy ruszymy. Tego rodzaju usterki mają też tę wspólną cechę, że po pierwsze, nie powodują gwałtownego opróżnienia układu chłodzenia, a po drugie, nie upośledzają działania układu ogrzewania wnętrza. A ponieważ układ ogrzewania wnętrza złożony z zaworków, sterowania i nagrzewnicy to w gruncie rzeczy drugi, równolegle działający układ chłodzenia silnika, to gdy silnik zaczyna się przegrzewać, włączenie ogrzewania ratuje sytuację. Czasem lepiej, czasem gorzej, zazwyczaj jednak można spokojnie kontynuować jazdę do warsztatu. Bywa, że okresowo wspomagając się ogrzewaniem, można z niewielką usterką układu chłodzenia jeździć przez dłuższy czas – zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym. Nie należy jednak tej możliwości nadużywać, bo skończy się to prędzej czy później „wydmuchaniem” uszczelki spod głowicy. Wtedy naprawa będzie droższa niż dobre kilka nowych chłodnic czy pomp układu chłodzenia.

No dobrze, a kiedy włączenie ogrzewania w niczym nie pomoże? Zasadniczo nie pomoże w niczym w dwóch przypadkach: gdy z powodu usterki płyn w układzie chłodzenia nie krąży (np. pompa wody nie działa, bo uszkodzony jest jej napęd lub np. urwał się jej wirnik), albo płynu w układzie chłodzenia w ogóle nie ma, gdyż pojawiała się duża nieszczelność. Rada: gdy silnik zaczyna się przegrzewać i widzicie kłęby pary wydobywające się spod maski albo intensywny zapach gorącego płynu chłodniczego, darujcie sobie włączanie ogrzewania – jest na to za późno. W takiej sytuacji należy jak najszybciej zatrzymać się i wyłączyć silnik, otworzyć maskę (to też pomaga silnikowi schłodzić się). Nie nalewajcie jednak zimnej wody do pustego, gorącego układu – szok termiczny może bardziej zaszkodzić niż pomóc elementom wykonanym z aluminium. 

Niektórzy zastanawiają się, czy sposobem poradzenia sobie z niewielką nieszczelnością układu chłodzenia może być dodatek płynu uszczelniającego dodanego do chłodnicy. Czasem tak, czasem nie. Co do zasady uniwersalne preparaty mogą różnie zadziałać – w jednym układzie rozwiążą problem, a w innym spowodują liczne problemy z działaniem elektrozaworów w układzie chłodzenia i np. ogrzewanie zacznie działać zero-jedynkowo. Zawsze lepiej jest naprawić nieszczelność poprzez wymianę uszkodzonego elementu niż kleić uszkodzone rzeczy. I, co ważne, gdy silnik zaczyna się przegrzewać, lepiej nie liczyć na to, że to usterka wskaźnika temperatury. Za duże ryzyko.

Komentarze

Obecnie nie ma komentarzy. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

Komentarze:

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszy.