BLOG BESTDRIVE

Typowe zimowe problemy z ogrzewaniem polegają na tym, że silnik rozgrzewa się wolno, ogrzewanie w czasie mrozu pojawia się dopiero nawet po kilku kilometrach i jest niedostatecznie wydajne. Z czego to wynika i czy coś można z tym zrobić?

To, że w aucie przy silnym mrozie pojawiają się problemy z ogrzewaniem, nie w każdym przypadku powinno nas skłaniać do poszukiwania usterki. Coraz więcej aut ma słabe ogrzewanie, którego przyczyną są oszczędne silniki, no... oszczędne przy niewielkim obciążeniu.

Ciepło w aucie może pochodzić z dwóch źródeł, przy czym w większości samochodów, szczególnie z niższej półki, jest tylko jedno. To po pierwsze, ciepło z silnika przekazywane do układu chłodzenia, a następnie odprowadzane na zewnątrz przez chłodnicę albo do wnętrza przez nagrzewnicę. Po drugie, w samochodach instaluje się różnego rodzaju systemy ogrzewania, które produkują ciepło niezależnie od silnika; są to systemy zarówno montowane fabrycznie jak i zestawy akcesoryjne.

Przy spadku temperatury rzędu minus kilkunastu stopni Celsjusza problemy z ogrzewaniem są całkowicie naturalne, przy czym w jednych samochodach chłód jest bardziej dotkliwy, a w innych mniej. Co do zasady mniej ciepła, którym można by ogrzać wnętrze, produkują małe silniki, zaś samochody z silnikami Diesla są bardziej niedogrzane niż benzynowe. Znaczenie ma też pojemność, kubatura wnętrza auta - im jest ono większe, tym wolniej się nagrzewa. Najgorzej zimą mają właściciele dużych samochodów, np. minivanów wyposażonych w silniki wysokoprężne o niewielkiej pojemności. W takich pojazdach przy silnym mrozie i ogrzewaniu ustawionym na maksymalne grzanie pojawia się (w innych też, ale w mniejszym stopniu) charakterystyczny objaw: podczas jazdy samochód się nagrzewa, ale gdy tylko staniemy, czy to na światłach, czy to w korku, pojawiają się nie tylko problemy z ogrzewaniem, lecz także z utrzymaniem roboczej temperatury silnika - już w kilka chwil po zatrzymaniu, choć silnika nie wyłączamy, strzałka wskaźnika temperatury silnika opada, zaś z kratek wentylacyjnych zaczyna znów lecieć zimne powietrze. To zazwyczaj nie jest usterka, to cecha pojazdów z silnikami, które na wolnych obrotach po prostu zużywają minimalne ilości paliwa i produkują niewiele ciepła.W związku z tym nie ma sensu długotrwałe rozgrzewanie silnika na postoju - on się w takich warunkach nigdy nie rozgrzeje (wyjątkiem są niektóre luźno spasowane silniki aut sportowych, które po uruchomieniu zawsze przez dłuższą chwilę warto grzać).

Co robić? Jeśli chcemy, by silnik produkował więcej ciepła, należy aż do momentu jego solidnego rozgrzania jechać nieekonomicznie, czyli na stosunkowo wysokich obrotach, nie na trzecim biegu przy 40-50 km/h, lecz na drugim, nie na piątym biegu przy 70 km/h, lecz na czwartym lub trzecim! 

Oczywiste problemy z ogrzewaniem w autach z silnikami Diesla producenci obchodzą, instalując w pojazdach dogrzewacze elektryczne lub spalinowe, o których istnieniu wielokrotnie użytkownicy nie maja pojęcia. Działają one niemal natychmiast po rozruchu auta, a jedyne, co różnie je od akcesoryjnego "webasta" to brak niezależnego sterowania i możliwości pracy na postoju - jest to jednak wyłącznie kwestia braku elektroniki sterującej. W każdym razie jeśli zauważymy, że kiedyś w aucie było cieplej niż dziś przy podobnych warunkach, a mamy w aucie takie urządzenie, to można podejrzewać ewentualnie jego usterkę.  

Zimowe problemy z ogrzewaniem mogą też wynikać z awarii układu chłodzenia, gdy np. nie domyka się termostat. Wówczas jednak silnik nie rozgrzewa się nawet podczas jazdy; przy sprawnym układzie chłodzenia podczas jazdy nawet najbardziej niedogrzany silnik w końcu się rozgrzeje, a schłodzi np. dopiero przy pracy na wolnych obrotach. 

W większości aut sposobem na "wrodzone" problemy z ogrzewaniem jest montaż niezależnego ogrzewania postojowego. Jeśli nie chcemy wydawać kilku tys. zł na ogrzewanie spalinowe, już za kilkaset lub niewiele ponad 1000 zł kupimy podstawowy zestaw elektryczny - tylko wówczas w miejscu postoju auta niezbędny jest dostęp do prądu.  

Komentarze

Obecnie nie ma komentarzy. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

Komentarze:

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszy.