BLOG BESTDRIVE

Są auta, w których nawet niewielki deszcz – szczególnie, gdy w środku jedzie więcej niż jedna osoba – powoduje parowanie szyb. Tę usterkę – bo to jest usterka – z reguły łatwo jednak usunąć.

Przyczyną (w zdecydowanej większości przypadków) jest niewydajny nawiew, który dodatkowo tłoczy do wnętrza wilgotne powietrze. To, że dmuchawa hałasuje, nie znaczy, że odpowiednio dużo powietrza wylatuje z kratek nawiewu. Nie może być inaczej, ponieważ dopływ powietrza do wnętrza blokuje zatkany filtr kabinowy (zwany też filtrem przeciwpyłkowym). Zatrzymują się na nim: piasek, pyłki roślin, sadza, różne zanieczyszczenia drogowe. Z czasem zaczynają one gnić, nie tylko blokując przepływ powietrza, lecz także powodując powstawanie przykrego, „zgniłego” zapachu. Naprawa jest banalnie prosta: filtr kabinowy należy wymienić na nowy, w zdecydowanej większości przypadków problem znika niemal natychmiast.

Na marginesie: z reguły do wyboru mamy filtry zwykłe lub węglowe. Te drugie nie tylko filtrują powietrze pod kątem zanieczyszczeń takich jak pyłki, lecz także neutralizują przykre zapachy. Niestety, nie ma nic za darmo (i chodzi nie tylko o cenę): filtry węglowe zapychają się znacznie szybciej niż zwykłe i jeśli jeździmy dużo po drogach gruntowych, lepiej z takiego rozwiązania zrezygnować właśnie po to, by uniknąć parowania szyb.

Przyczyny parowania szyb mogą być jednak bardziej złożone: jeśli tuż po wymianie filtra kabinowego sytuacja poprawia się, ale na krótki okres, to znaczy, że coś jest nie tak z układem wentylacyjnym. W takiej sytuacji najlepiej szukać przyczyny usterki bezpośrednio po jeździe w deszczu (choć nie jest to niezbędny warunek). Należy wymontować filtr i upewnić się, czy jest suchy. Jeśli jest wilgotny, to wszystko jasne: dostaje się do niego woda, a w takich warunkach żaden filtr nie zapewni nam dobrej wentylacji. Co więcej, raz zalany filtr nadaje się jedynie do wymiany!

Skąd woda w filtrze? Może być to korozja podszybia lub ramki pod szybą (w takim wypadku, gdy mamy już pewność, że spod szyby cieknie woda, trzeba ją będzie niestety odkleić), niewłaściwy montaż plastikowych elementów podszybia lub obudowy filtra, a także... niefachowe wklejenie szyby. Jeśli w aucie mamy jednak oryginalną przednią szybę, tę ostatnią opcję należy od razu odrzucić. O ile wymiana filtra kabinowego dla zaawansowanego majsterkowicza zwykle nie jest problemem, to już lokalizacja nieszczelności w układzie wentylacji raczej jest zadaniem dla fachowca. W każdym razie, nie mając pewności co do przyczyn usterki - należy udać się do warsztatu.

Bywa i tak, że przyczyną parowania szyb jest niesprawny element wykonawczy operujący klapkami (lub klapką) w układzie nawiewów. O ile w starszych autach, wybierając tryb pracy nawiewu (na nogi, na głowę, na twarz), przekręcaliśmy pokrętło sterujące klapkami za pomocą linek i cięgieł, to w nowszych konstrukcjach używamy elektrycznych przełączników (choć możemy nie mieć tej świadomości), które uruchamiają silniczki w układzie przewietrzania i klimatyzacji sterujące klapkami otwierającymi lub zamykającymi dopływ powietrza. Przymknięta klapka powoduje, że dmuchawa nawet na najwyższym biegu nie potrafi wymusić obiegu powietrza na tyle skutecznie, by zlikwidować parowanie szyb – i stąd problem. Zdarza się też, że nawiew z powodu awarii sterowania pracuje w trybie wewnętrznego obiegu powietrza, o czym nie wiemy. Na szczęście takie usterki – jak wiele innych – da się stosunkowo łatwo usunąć.

 

Komentarze

Obecnie nie ma komentarzy. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

Komentarze:

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszy.