To brzmi jak absurd, ale gdy się zastanowić, wcale absurdem nie jest: podczas rodzinnej wycieczki rowerowej z małymi dziećmi rodzice powinni pilnować, aby ich dzieci nie wjeżdżały na drogę dla rowerów, tylko podążały chodnikiem. Rodzice też mają do tego prawo. W każdym razie przepisy dotyczące przemieszczania się w towarzystwie małych dzieci na rowerach są dość skomplikowane.
Wszystko zaczyna się od definicji pieszego, którym – zgodnie z Kodeksem drogowym – jest także „dziecko w wieku do 10 lat kierujące rowerem pod opieką osoby dorosłej”. Z tej niby mało znaczącej definicji wynika bardzo wiele – choćby to, że poza sytuacjami wyjątkowymi, dziecko nie ma prawa znajdować się na drodze dla rowerów:
„Korzystanie przez pieszego z drogi dla rowerów jest dozwolone tylko w razie braku drogi dla pieszych, drogi dla pieszych i rowerów lub pobocza albo niemożności korzystania z nich. Pieszy, z wyjątkiem osoby niepełnosprawnej, korzystając z tej drogi jest obowiązany ustąpić miejsca osobie poruszającej się przy użyciu urządzenia wspomagającego ruch, kierującemu rowerem, hulajnogą elektryczną lub urządzeniem transportu osobistego”.
Czym ryzykujesz, jadąc z dzieckiem po drodze dla rowerów?
Jeśli chodzi o ryzyko „techniczne”, to problem jest taki, że małe dziecko jedzie powoli i niekoniecznie w linii prostej. Biorąc pod uwagę, że niektórzy dorośli cykliści jadą po drogach dla rowerów bardzo szybko, zwyczajnie grozi to wypadkiem. Zdecydowanie wygodniej i bezpieczniej jest więc jechać wraz z dzieckiem po chodniku (drodze dla pieszych), zwłaszcza iż jest to zgodne z prawem: wprawdzie bowiem dorośli rowerzyści tylko wyjątkowo mogą korzystać z dróg dla pieszych, ale właśnie jeden z wyjątków dotyczy osób opiekujących się dziećmi w wieku do 10 lat również jadących na rowerze.
Warto też brać pod uwagę ryzyko prawne związane z małym dzieckiem na drodze dla rowerów: że jest to niebezpieczne, to już wiemy, weźcie jednak pod uwagę i to, że jeśli na drodze dla rowerów dojdzie do kolizji dorosłego rowerzysty z małym dzieckiem, które wjechało mu pod koła, rodzice dziecka mogą odpowiadać finansowo i karnie za spowodowanie wypadku oraz związane z nim szkody materialne.
Na drodze dla pieszych jest zupełnie inaczej: jeśli dojdzie do kolizji pomiędzy dorosłym rowerzystą a małym dzieckiem jadącym na rowerze pod opieką osoby dorosłej, to dorosły rowerzysta będzie miał problemy. Jest tak, ponieważ, co do zasady, nie powinien on korzystać z drogi dla pieszych, a jeśli znalazł się na niej wyjątkowo, powinien jechać powoli i ustępować pierwszeństwa pieszym. Pamiętajcie: wasze dziecko na rowerze jest pieszym.
Droga dla pieszych i rowerów? Tu nie ma żadnych wątpliwości
Na drodze dla pieszych i rowerów rowerzyści nie muszą jechać powoli, ale na takiej drodze piesi także mają pierwszeństwo przed rowerzystami – zatem dziecko jadące na rowerze, które formalnie jest pieszym, ma pierwszeństwo przed dorosłymi jadącymi na rowerach
„Kierujący rowerem lub hulajnogą elektryczną, korzystając z drogi dla pieszych i rowerów, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować pierwszeństwa pieszemu”.