Diagnostyka

2016.05.05

Problem z mechaniczną skrzynią biegów: wymieniać czy naprawiać?

Usterki ręcznych skrzyń biegów dotykają coraz młodsze samochody. Problemy z mechaniczną skrzynią biegów to zgrzytanie przy zmianie przełożeń, wypadanie biegów i hałasy podczas jazdy. Co robić w takiej sytuacji?

Problem z mechaniczną skrzynią biegów czasem wynika ze zwykłego zużycia w autach z dużym przebiegiem, jednak gdy pojawia się po przejechaniu kilkudziesięciu tys. km, to jest to albo efekt „niezdrowego” dla przekładni stylu jazdy, albo jej wady – np. słabej konstrukcji. Z punktu widzenia właściciela samochodu najgorsza jest ta ostatnia opcja: problemu z mechaniczną skrzynią biegów polegającego na wystąpieniu typowej usterki raczej nie należy usuwać poprzez wymianę przekładni na inną używaną, gdyż ryzyko, że w nowej-używanej skrzyni podobna usterka wystąpi wkrótce, jest zbyt duże. Poza tym łatwo zauważyć, że używane skrzynie biegów, które z natury są trwałe i bezawaryjne, można kupić za małe pieniądze – trudno znaleźć klienta na taką rzecz. Natomiast modele przekładni często ulegające usterkom cieszą się dużym powodzeniem na rynku używanych części i są drogie. Na szczęście wiele usterek związanych z problemami z mechaniczną skrzynią biegów daje się usunąć poprzez zwykłą naprawę.

Typowa usterka układu z mechaniczną skrzynią biegów to zużycie łożysk objawiające się hałasem – buczeniem, szumem, dudnieniem, itp. Łożyska w skrzyni można wymienić, o ile nie zwlekamy zbyt długo z naprawą. Gdy z powodu występujących w mechanizmie luzów dojdzie do uszkodzenia obudowy skrzyni (np. poprzez wyrobienie gniazda zużytego łożyska, konieczna jest wymiana nie tylko zużytych łożysk czy łożyska, lecz także obudowy przekładni. Zwykle gra jest już niewarta świeczki. W ogóle naprawa związana z mechaniczną skrzynią biegów zawsze trochę trwa – skrzynia musi wylądować na stole, jakkolwiek w niektórych modelach aut typowe awarie, nawet wymianę niektórych łożysk, udaje się czasem usunąć bez wyjmowania skrzyni z samochodu. Na zużycie łożysk wpływa w dużej mierze styl jazdy kierowcy polegający na jeździe na niskich obrotach i przyspieszaniu z niskich obrotów. Tzw. ekodriving pozwala oszczędzać paliwo, ale kosztem m.in. układu przeniesienia napędu.

Inna typowa usterka to zużycie synchronizatorów przekładni. Dochodzi do niej z powodu wielokrotnego wbijania biegów przy zbyt wysokich obrotach silnika – np. przy hamowaniu silnikiem. Nie twierdzę, że hamowanie silnikiem jest złe, ale należy zachować zdrowy umiar i nie wbijać ciągle dwójki przy 70 km/h. Synchronizatory psują się też w wyniku współpracy z zabrudzonym olejem albo gdy zdarza się nam zbyt często zazgrzytać przy zmianie biegów. Opiłki są twarde, a synchronizatory miękkie – o usterkę łatwo, gdyż wprawdzie opiłki wyłapywane są przez magnes w skrzyni, ale nie od razu. W każdym razie gdy stopniowo obniża się prędkość, przy jakiej można włożyć dany bieg bez zgrzytów, to znak, że synchronizatory się kończą. Pocieszające jest, że można je wymieniać.

Stosunkowo rzadko dochodzi natomiast do zużycia kół zębatych mechanicznej skrzyni biegów, a objawy tego są różne – od hałasów do wypadania biegów.

Zanim jednak przygotujemy się mentalnie do naprawy czy wymiany mechanicznej skrzyni biegów, po pierwsze, upewnijmy się, że niepokojące objawy są jej powodem. Jeśli źle wchodzą biegi, w pierwszej kolejności należy sprawdzić stan zawieszenia skrzyni – tzw. poduszek. Mechanik w warsztacie powinien poradzić sobie z tym szybko, a i sama naprawa jest dość banalna. Jeśli niepokoją nas hałasy, posłuchajmy, kiedy się pojawiają. Jeśli np. po wciśnięciu pedału sprzęgła, być może uszkodzone jest łożysko sprzęgła – element wart kilkadziesiąt, a czasem np. 150 zł. Z wymianą tego elementu też nie ma wielkiego problemu – to tzw. warsztatowy standard.